Kamień nazębny u zwierzaka i co dalej?

Postanowiłem opisać przypadki problemów stomatologicznych u psów i kotów oraz sposobów postępowania. Problemy te bowiem są na „porządku dziennym”, pojawia się też mnóstwo pytań ze strony właścicieli zwierząt dlatego chciałbym w miarę możliwości rozjaśnić co nieco temat.

Po pierwsze co to są problemy stomatologiczne?

Z reguły są to procesy chorobowe dotyczące zębów oraz dziąseł ale z czasami niestety policzków (po stronie przyśrodkowej) warg czy języka, łuków podniebiennych (głównie u kotów).

Co zrobić aby stwierdzić problem stomatologiczny w jamie gębowej u naszego ulubieńca?

Można to sprawdzić samemu lub udać się w tym celu do Lekarza Weterynarii do którego zawsze chodzicie ze swoim zwierzakiem. Jak to sprawdzić samodzielnie, już tłumaczę należy przytrzymać głowę psa lub kota jedną ręką a następnie zupełnie spokojnie odchylić górną wargę i zobaczycie wtedy większość zębów psa lub kota z jednej strony, badanie takie należy wykonać również z drugiej strony. Jeśli boicie się że zwierzę was pogryzie lub podrapie lepiej pójść z tym do specjalisty, który takie rzeczy ma przetrenowane :) .

Co możemy tam znaleźć przy takim oglądaniu? Nie będę opisywał medycznych regułek  zobrazuję to w przystępny sposób.

  1. Możemy znaleźć niewielkiego stopnia zabrudzenia zębów czy to kłów czy trzonowców jest najzwyklejsza w świecie „płytka nazębna” która z reguły tworzy się po kilku latach życia zwierzęcia, jeśli nie ma tam nic więcej tzn. czerwonych dziąseł  czy brzydkiego zapachu z pyska to nie świadczy o niczym złym
  2. Odłożenie znacznego stopnia brudu skamieniałego, który czasami daje się oderwać paznokciem głównie w okolicach zębów trzonowych (tylne), o różnej barwie to „kamień nazębny” z reguły skłania już do zastanowienia czy nie wykonać zabiegu oczyszczania zębów (zwanego „sanacją jamy gębowej”), jeśli kamień nie jest połączony z innymi objawami i występuje na pojedynczych zębach, też niekoniecznie musi oznaczać poważne problemy w pysku.
  3. Kamień nazębny, który występuje na wszystkich zębach lub tworzy nawet „mosty” łączące zęby jest już bezwzględnym wskazaniem do wykonania zabiegu czyszczenia zębów.
  4. Silne zaczerwienienie dziąseł oraz brzydki zapach, (najczęściej gnilny) w połączeniu z kamieniem lub bez, także wymaga postępowania leczniczego jest to bowiem zapalenie dziąseł, które najczęściej bierze się od wnikania kamienia nazębnego pod dziąsło, (do kieszonek zębodołowych) i wytworzenia tam stanu zapalnego oraz infekcji bakteryjnej (zważmy jednak na to że może wystąpić też bez kamienia nazębnego!)
  5. Ostatnim  etapem jest rozchwianie zębodołu, czyli miejsca w który znajduje się ząb bardzo często taki stan doprowadza do samodzielnego wypadnięcia zęba stan taki nazywa się „paradontozą”  i jest terminalną – końcową sytuacją przy nieleczonym kamieniu nazębnym.

Żeby zamknąć już temat problemów  z zębami i przejść do omawiania co z nim zrobić,  trzeba wspomnieć jeszcze o problemach kocich (nie występują u psów a przynajmniej ja o tym nie słyszałem)

Koty to dość specyficzne stworzenia wie to kto „był właścicielem kota”. Zdarzają się u nich specyficzne jednostki chorobowe tła najczęściej niepoznanego lub autoimmunologicznego po polsku mówiąc z autoagresji, (ciało zwierzęcia robi sobie samo krzywdę). Schorzenia te to eozynofilowe  zapalenie łuków gardłowych i dziąseł; plazmocytarne zapalenie dziąseł w granicy z zębem. I jedno i drugie schorzenie jest problematyczne i o ile w „eozynofilowym” zapaleniu można próbować je kontrolować (wyleczyć się nie da) o tyle w plazmocytarnym zapaleniu, podstawowym rozwiązaniem problemu jest usunięcie wszystkich zębów. Wydaje się to drastyczne i tak jest ale po ich usunięciu, zwierzę ma komfort jako takiego funkcjonowania i pobierania karmy głównie wilgotnej. Występuje jeszcze jedno schorzenie nazywa się sorpcyjnym zapaleniem zębów doprowadza do utraty szkliwa – najczęściej również kończy się usunięciem na szczęście pojedynczych zębów.

To tyle

Teraz trochę o predyspozycjach do powstania problemów z zębami.

Predyspozycję mają głównie zwierzęta które spożywają karmę wilgotną, lub pół wilgotną tzn. jedzą jedzenie puszkowe , konserwowe, saszetki, jedzenie gotowane. Problemem jest tu brak mechanicznego ścierania brudu z zębów i ułatwione przyleganie go do zębów i polików, co bezpośrednio przyczynia się do powstania najpierw płytki a dopiero potem kamienia nazębnego. Problem ten dotyczy głównie kotów i małych psów. Zwierzęta żywione w przewadze suchą karmą lub te, w których diecie znajduje się dużo kości (nie mówię że to zdrowe) mają mniejszą tendencję do powstawania kamienia nazębnego.

Problem starszych zwierząt?

Wydaje się że tak, większość przypadków z intensywnym kamieniem nazębnym spotyka się u zwierząt powyżej 7 roku życia. Więc jeśli twój czworonóg jest w tym wieku to „zajrzyj mu do pyska”.

Jak postępować by nie dopuścić do rozwoju choroby?

Dróg jest wiele, wiele też problemów. Zwierzę trzeba nauczyć dbania o zęby tak jak ludzi. Jeśli rozpocznie się naukę od szczenięcia lub kocięcia, to później zdecydowanie będzie łatwiej. Jeśli próbujemy uczyć dorosłe zwierzę niekoniecznie musi mu się to podobać, może nawet być przy tym agresywne. Zasada jest jedna szczotkujemy (jeśli ma to mieć sens) po każdym posiłku czyli odpada żywienie takie że pies ma swobodny dostęp do miski z jedzeniem. Jeśli tak jest to minimum 3 x dziennie. Do szczotkowania są przeznaczone specjalne nasadki na palec lub szczoteczki, oraz smakowe pasty.

Ze sposobów bardziej „domowych” znane mi są przecieranie zębów sproszkowaną VIT C ma działanie cierna a przy okazji wybielające (KWAŚNA! zwierzęta się ślinią). Przecieranie zębów wodą utlenioną 2 x  w tygodniu na waciku (dobry sposób). Podawanie specjalnych past czy żeli do pyska(łatwe), zakładanie tabletek na dziąsła, podawanie preparatów do wypijanej wody (wygodne).

Kiedy zadecydować o tym czy już leczyć, czyścić; jeśli jest brzydki zapach to już jeśli natomiast nie, lub nie jesteście pewni czy trzeba już coś robić, radzę udać się do lekarza weterynarii, on odpowie na to pytanie.

Kilka uwag co do samego procesu sanacji jamy gębowej; niektórzy będą mówić że wyczyścić zęby i już po sprawie niestety sprawa nie jest taka prosta, w szczególności u tych zwierząt które mają zapalenie dziąseł czy paradontozę a wierzcie mi tych zwierząt jest najwięcej.

Postępowanie zależy od świadomości lekarza weterynarii, który będzie je ordynował jego doświadczenia i kompetencji na tym polu.

Sprawa jest o tyle złożona że czasami wymaga intensywnego postępowania, zanim przystąpi się do właściwego czyszczenia zębów.

Jak to wygląda w praktyce? Jeśli mamy do czynienia z nie bardzo zaawansowanym problemem z zębami, możemy ograniczyć się do badania krwi przed zabiegiem (narkoza) i do czyszczenia zębów.

Jeśli zmiany mocno zaawansowane konieczne jest dokładne badanie zwierzęcia w tym pełne badanie morfologiczne i biochemiczne krwi dlatego że długotrwające problemy z kamieniem nazębnym mogą wywołać problemy z narządami miąższowymi: wątroba, nerki, czy też serce. Przed zabiegiem ok. 7 – 10 dni należy podać zwierzęciu antybiotyk który będzie miał za zadanie wyleczyć stan zapalny i infekcję w dziąśle, co uniemożliwi wnikanie bakterii podczas samego zabiegu. Antybiotyki które podaje się celem przygotowania zwierzęcia do zabiegu są specjalnymi antybiotykami wykorzystywanymi właśnie w tym celu.

Po spełnieniu wszystkich warunków można przystąpić do sanacji jamy gębowej.


CDN.